2016-01-13

Rodzina - skarb, którego nie kupisz za największe pieniądze świata.

Znasz to uczucie, kiedy budzisz się rano i widzisz małego człowieka, który uśmiecha się do Ciebie, jest pełen energii i chce się przytulać i wygłupiać? Takie poranki są najlepsze na świecie! A jeszcze lepiej, kiedy jesteście we trójkę (a może jest Was wiecej?), wtedy jest po prostu idealnie. 
A jak wygląda to z perspektywy dziecka? Dziecko jest szczęśliwe, kiedy czuje się kochane, kiedy się wyśpi, kiedy się naje, kiedy widzi uśmiechniętych i kochających się rodziców. Takie małe rzeczy, a cieszą. Jak to się mówi "szczęśliwy rodzic, to szczęśliwe dziecko".
No właśnie, porozmawiajmy, więc o rodzicach. Zazwyczaj mama jest osobą, którą dziecko widuje najczęściej, przytula się do niej kilkadziesiąt razy w ciągu dnia. To mama najwięcej wysłuchuje tych jęków, kiedy zęby wychodzą, to mama częściej zmienia pieluchę i utula do snu. A tata? Odgrywa równie ważną rolę w życiu dziecka. Mali chłopcy patrzą na tatę z podziwem, powtarzają po nim wszystko, co robi i mówi. Tata jest dla nich bohaterem i zapewne będą chcieli być tacy, jak on, kiedy dorosną. Małe dziewczynki również patrzą na tatę z podziwem, widzą, jak traktuje inne kobiety, czy robi coś w domu, czy naprawia, to, co się zepsuło, czy pomaga w codziennych porządkach, czy może tylko siedzi na kanapie, wgapiony w ekran telewizora. Dzieci widzą wszystko i chcą być takie jak tata lub w przypadku dziewczynek, tata jest dla nich ideałem mężczyzny i takiego też kandydata na męża będą wypatrywać w przyszłości, czasem nawet nieświadomie.
Nie ukrywam, że relacja między tatą a dzieckiem jest dla mnie bardzo ważna, bo sama jej nie miałam. Chciałabym, żeby Oli miał to, co najlepsze i najważniejsze, czyli mamę, tatę i dużo miłości. Kiedy widzę, jak tata zajmuje się Olim, jak się razem wygłupiają, jak tata przytula, kiedy Oli w nocy płacze, albo jak siedzą na kanapie, oglądając bajki, jak dwóch najlepszych kumpli, to wiem, że mam wszystko i nie chcę niczego więcej.
Rodzina to największy skarb, dlatego pielęgnuj ją codziennie, odłóż komputer i telefon na bok, nie przejmuj się małym bałaganem, i poświęć ten czas swoim najbliższym. Doceń coś, czego nie da się kupić za największe pieniądze świata. Po prostu bądź.






Czytaj dalej »

2016-01-08

Wsłuchaj się czasem w potrzeby swojego dziecka.

Bycie rodzicem nie jest najprostszym zawodem na świecie, nie jest usłane różami, ale przy odrobinie cierpliwości oraz dzięki kierowaniu się w większości naszym sercem i dobrem dziecka, z pewnością damy sobie radę. 
Pomimo tego, co mówią nam inni, na początku jest luz, mamy dużo czasu dla siebie i partnera, ponieważ noworodki jedynie śpią, jedzą, robią w pieluchę, śpią, śpią i tylko śpią. Wiadomo, że nowa rola może nas trochę przytłoczyć, przez co może mamy mówią, że nie dają sobie rady, ale to szybko mija i po krótkim czasie potrafimy już jakoś się zorganizować. 
Niestety później jest już trochę gorzej, ponieważ musimy nauczyć nasze maleństwo różnych rzeczy: jak jeść samemu rękoma, jak pić samemu z butelki lub kubeczka, jak korzystać z nocnika, jak jeść łyżeczką, nie robiąc przy tym mega bałaganu. 
Później zaczynamy oduczać różnych rzeczy, które również wymagają od nas nie lada cierpliwości: oduczanie od picia mleka w nocy, oduczanie od smoczka lub spania w łóżku z rodzicami. Tego pierwszego próbowałam dosyć niedawno i przyznam, że trzeba być konsekwentnym i nie można tyle kaszleć w nocy (prawda, kochanie?), kiedy podajesz dziecku wodę, a ono nieprzyzwyczajone, ma problemy z zaśnięciem tak szybko, jak po wypiciu mleka.
Oczywiście nie musimy uczyć, ani oduczać naszego dziecka od niczego, w przedszkolu i tak to załapie pewnie od innych dzieci, chociaż, jeśli nauczanie/oduczanie się nie uda, warto spróbować za jakiś czas znowu. Te wszystkie "terminy" uczenia/oduczania danej rzeczy proponują nam różni "eksperci", lub inne mamy, a my zmuszamy dziecko do czegoś, czego ono nie chce lub nie jest jeszcze gotowe na zmianę.
Każde dziecko jest inne i ma różne potrzeby, a my - rodzice musimy czasami wsłuchać się w potrzeby naszego maleństwa, a nie myśleć o tym, że w tym wieku powinno już umieć zjeść coś samo łyżeczką lub nie powinno już chodzić ze smoczkiem w buzi, bo nie jest już małą dzidzią. Zdrowy rozsądek przede wszystkim.




Czytaj dalej »

2016-01-03

W jaki sposób pokazać, że coś bardzo lubimy?

Podobno jaki Sylwester, taki Nowy Rok, mój będzie zatem pełen uśmiechu, spędzony w towarzystwie najbliżchych mi osób, a więc będzie idealnie! Coś mi mówi, że ta 16stka na końcu będzie szczęśliwa.
Wasze maluchy są pewnie szczęśliwe, kiedy wypiją mleko, prawda? ;) Oli aż się trzęsie z radości, kiedy dostanie mleko na wieczór. Dlaczego nie mówić o tym głośno?
Dorośli i nastolatki często noszą koszulki z nadrukiem, by pokazać, jak bardzo coś lubią. Nie ma znaczenia, czy jest to zespół rockowy, zwykłe serducho, czy też cytat z dziedziny mody. Dzieci (lub ich rodzice) również chcą pokazać wszystkim poprzez nadruk na koszulce, co lubią najbardziej. Jak dla mnie jest to super pomysł i bardzo ciekawie wygląda. Co o tym myślicie? 





Czytaj dalej »